Archiwum blogów

Data dodania: 09/06/2014

Listy do Elżbiety Grabowskiej


Listy Stanisława Augusta do Elżbiety z Szydłowskich Grabowskiej
Kraków, Biblioteka XX. Czartoryskich, rkps 3157

Nr 30
Kazałem już Tremonowi (1), żeby była u ciebie wieczerza. Ryxowi (2) sama rozkaż względem Davida (3).
Jeżeli będzie słońce o południu to się obaczemy w Ogrodzie Saskim. Jeżeli będzie ciemno i zimno, to u ciebie będę przed obiadem pour vous embrasser de tout mon coeur.


Nr 31
Już też rozumiem, że ten zegarek będzie poczciwy: i dobrze bije i łatwy do otwierania i nastawiłem go z moim. Obaczemy, czy sobie dotrzymają wiary do wieczora. Co ja, to nie tylko do wieczora dzisiaj, ale i na zawsze, tak jakem obiecał.

Ad nr 31
Razem posyłam sto na dzisiejszą potrzebę i sto zwyczajne na miesiąc augusta.

Nr 47
Już nigdy ci wina nie dam, kiedy ci szkodzi. Manisia (4) była dobra. List przyjdzie do Stasia (5). Do Kici (6) pójdzie słówko.

Nr 48
Oznajmić muszę ci kochanko (7), że Bonafini (8) śpiewa u madame Denis (9) między ósmą a dziewiątą. Jeżeli Wyszogrodzka (10) będzie u ciebie, to i ją zabierz do mnie. Je t’embrasse de tout mon coeur. Możesz i Ludwiczkę (11) przywieźć, jeśli będzie u ciebie.

Nr 49
Proszę wiedzieć o tym, że i dwóch minut po wyjściu waćpani drudzy goście u mnie nie bawili.

Nr 50
Ja do ciebie przyjdę dziś wieczór koło dziewiątej.

Nr 51
Proszę być jutro wieczór u mnie i ze swoją kompanią, jeżeliś nie obiecana gdzie indziej.

Nr 51 bis
Gdy w roku 1786 Gorzeński (12) generał ustąpił marszałkostwa radnego Przebendowskiemu (13), uczynił to pod kondycją urzędu koronnego. Gdy odgłos był, że Stecki (14) chorąży koronny umarł, okrutny miał żal Gorzeński do mnie, gdym dał Małachowskiemu (15) chorąstwo. Jeżeli teraz umrze miecznik Grocholski (16), będę miał biedę między Małachowskim a Gorzeńskim. Sam więc pan Adam (17) osądzi, co ja mogę lub nie mogę uczynić.
O obiedzie dziś wcale upewnić nie mogę, a bardzo rozumiem, że nie będę mógł obiadować na górze. Dziś się mam lepiej, jednak jeszcze krzyże bolą.
Serdecznie kłaniam.

Nr 55 [1793]
Antici (18) pisze 9. februarii że Staś jeszcze z Neapolu nie powrócił (19).

Nr 56
die 16 novembris
Jedź, kiedy chcesz do księżnej kurlandzkiej (20) dziś wieczór, bylem cię zastał jeszcze za godzinę, bo by mi nudno było, cały dzień przepędzić bez widzenia ciebie.

Nr 58
Ce 16. fevrier
Będę na dole dziś. Będziesz i ty. Tam odpowiem o Lubomirskim (21). O wczorajszym proszę zapomnieć. A tylko o tym pamiętać, że ja się z tobą nigdy nie rozstanę. Kochajmy się za czasu, a nie gryźmy się nigdy.

Nr 59
Święta Elżbieta kazała mi się od niej kłaniać waćpani, a czego pismo nie wyraża, to usta powiedzą w loży.

Nr 60
Królowę egipską posyłam. Holtey (22) będzie miał służbę od niedzieli za tydzień.
Ja ciebie kocham i całuję, a moje nogi nie warte tego, o co prosisz.

Nr 61
Dopiero po wyjściu ode mnie Dziakowskiego (23) oddano mi twój bilet. Ustnie opowiem obszerniej. A teraz proszę tylko nie być smutną, nie gryźć się, a temu wierzyć, co jest istotną prawdą, że jednak nie masz na świecie nikogo, kto by ciebie lepiej kochał i lubił nade mnie.

Nr 62
Wszak Kicki (24) tak właśnie w przytomności waćpani radził, i zdałaś się waćpani na to przystawać, i dlategom tak napisał, ale kiedy tak się nie zdaje, to ja odmienię jutro i to jeszcze, ale po rozmowie z waćpanią, abym znowu źle nie trafił, przy najlepszej intencji. Wybacz, że już dziś nie będę pisał, bom nazbyt zmęczony. A pozwól sobie powiedzieć, że mogłaś nie aprobować, ale zażalenia dalibóg racji nie miałaś przeciwko mnie, gdym ja najlepiej chciał zrobić.

Nr 63
Posyłam tu przyłączone bilety do Döbla (25) i do Kicińskiego (26), które gdy im ty odeślesz rzeczy się zrobią. Jam dziś zdrowszy i będę się starał koniecznie ciebie widzieć i uściskać choć na moment. Unterdenien bardzo na mnie baczny i niepomyślny.

Nr 68
Prawda że i w nocy i o poranku dzisiejszym okrutnie mnie bolał bok. Więc dziś nie będę się włóczył po gankach. Ale mi jednak żal, że cię nie obaczę, bo cię szczerze lubię.

Nr 73
Imć pani kanclerzyna (27) niech będzie w loży małej, a łowczyna (28) z Gutakowską (29) w czerwonej. Ale tam ciasno będzie, bo starościna krakowska (30) już samopiąt tam sobie uprzedziła miejsce wczoraj. Choć na momencik będę u waćpani przed komedią.

Nr 79
Nie wezmę za grymas, bo wiem żeś szczera; ale mi żal że cię nie obaczę, bo prawdziwie już muszę słuchać doktora i nie wychodzić, ażebym już raz wydobrzał. Ponieważ i wczoraj wieczór znowu mię głowa bolała.

Nr 85
Z Grodna ie 25. januarii 1795
Moja Grabulu. Odebrałem wczoraj razem twoje dwa listy, de 14. et 17. januarii. Chwała Bogu, żeś dojechała zdrowa i żeś dzieci zastała zdrowe, ściśnij ich ode mnie. Lubo mi wcale nie do śmiechu, jednak rozśmiałem się nad tą dewotką, która rozumiała, że papież do niej pisze – i listek Stasia mię ucieszył. Już stąd poszły ode mnie, tam na górę, skąd nasz los teraz dependuje, żądania moje, a między temi, umieściłem artykuł jeden, który ma tam obiekcje, żebym ja tobie i Stasiowi mógł los ubezpieczyć. Imion nie masz, ale tutajszy mój dozorca (31) podjął się to dobrze wyeksplikować. A dla mnie jest wcale dobry, bo wcale szczery i bez wykrętów jasno mówi, co może być albo nie może i uczy jak mówić, jak pisać na pomyślny sukces. Czyni mi nadzieję, że wolno będzie w cudzym kraju cieplejszym kończyć życie, ale w tym nie, który był naszym.
Mam nadzieję, że koło Wielkiej Nocy, będę mógł przesłać suplement i dla ciebie i dla Stasia.
Moje życie tutajsze jest takie, że tylko widzieć którzy ze mną lub za mną przyjechali. Co dzień zapraszam na obiad jednego z generałów rosyjskich. Książę Repnin (32) sam czasem bywa i jest dla mnie wcale grzeczny. Litwini i Polacy miewają pozwolenie prezentować mi się, ale z zaleceniem, aby o żadnym interesie ze mną nie gadali. Mrozy wielkie i dym dokuczali mi tu zrazu bardzo. Teraz przecie już ogrzały się mury i kominy statkują lepiej. Książki i listy, to są jedyne moje zabawy. Zdrowie moje cherlało. Dziś pedagry znowu dostałem. To mnie uwalnia od inszych gorszych rzeczy. Obiecali mi mię sprowadzić biliard z Warszawy. Jeżeli przyjdzie, to przecie będę miał cokolwiek agitacji. Nasz Kicki przecie wyszedł z niebezpieczeństwa, ale jak było źle koło niego. Kłaniaj siostrze Kizi (33) ode mnie. Ciebie milion razy ściskam i [wyraz nieczytelny] będę dla ciebie nieodmienny.

Nr 86
Grodno, 27. Janvier 1795
Moja Grabulu. Pisałem do ciebie przed dwoma dniami. Piszę znowu dziś, abym ci oznajmił, że mi się wydarzyła sposobność przez Ghigiottiego (34) i nuncjusza (35), że znowu posyłam 290 dusiów (36) dla Stasia. To jest kwartał jego aprilowy. Więc już on jest opłacony aż do 30. junii. Nie mam co przydać względem sytuacji mojej tutajszej do tego, co było przed dwoma dniami, tylko żem znowu dostał pedagry dość mocno. Ale to uwalnia mnie ad duorem, a to najgorsze. Więc ja to mam za dobre. Embrassez vos enfans et soyez certaines que je ne changerai jamais pour vous. Je vous regarde comme quelque chose qui est inseparable de moi.

Nr 87
Z Grodna die 16. februarii 1795
Moja Grabulu. Podziękowałem Panu Bogu, że cię przecie wyratował i za to, że odebrawszy razem na dniu dzisiajszym twoje dwa listy de 31. januarii et 4. februarii, tak zdarzył trafunek, żem najprzód otworzył późniejszy, zaczym jużem tej nie miał turbacji i tego poruszenia, które bym był uczuł, gdyby pierwszy list ręką Isabelki pisany, był mi wpadł pod oczy przed tamtym. Dobrze jest, że się przenosisz do Przemyśla, kiedy ci tam ma być lepiej, przez grzeczność biskupa.
Nie wiem, czyli ten list, który dziś do ciebie piszę zastanie jeszcze Michasia (37) lub Kickiego w Warszawie, bo się oni obydwaj wybierali do Grodna w tych dniach. Więc ja i ten list i 300. dusiów, które dla ciebie posyłam do Warszawy na kwartał aprylowy, adresuję do Watsona (38) z przykazem, aby się najpilniej przepytał o najbezpieczniejszy sposób przetransportowania tych pieniędzy do ciebie. Bardzo dobrze jest, że ty wiedeńską czyli badeńską podróż odkładasz aż po weselu Isabelki (39). Jest wielkie podobieństwo, że i ja i my wszyscy wtedy już powędrujemy tam, gdzie nam Bóg przeznaczył dożyć. Ale o tym jeszcze nie śpiewać. Te ostatnie dwie posyłki pieniężne nie mogą się zawieruszyć dla Stasia, bo nuncjusz wziął je dla siebie, a asygnował wypłatą z swoich pieniędzy w Rzymie dla Stasia. Chociaż mu X. (40) tylko 5. szkudów na miesiąc daje na ubiór, nie bój się, nie będzie on goło chodził. Ja w tym. Twój brat pan Adam pojechał do Petersburga z Zubowemi (41) przed tygodniem.
Zaleciłem jak najmocniej Ghigiottiemu prędką i tanią dyspensę dla Walusia i Isabelki (42), którym obydwom z serca kłaniam i dziękuję osobno Isabelce, że była sekretarką dorzucając, że niech będzie często, żeby oczu i sił twoich nie nadużywać, byleś parę słów przypisała swoją ręką. Doktor uważa, że ciebie dobrze leczono, według relacji tamtego doktora. Je vous embrasse milles fois de toute ma tendresse.

Nr 88
Z Grodna 25. februarii 1795
Moja Grabulo. Odebrałem wczoraj twoje dwa listy de 8. et 14. februarii. W pierwszym już wyjeżdżasz do Wiednia, w drugim rozciecz i złe drogi cię wstrzymują jeszcze. Co to, to podobno Pan Bóg łaskawie dla ciebie uczynił, żebyś się w zbyt jeszcze słabej convalescencyji po ciężkiej chorobie nie puszczała cale prędko w podróż. Ale kiedyś już sama odchorowała po rewolucji, to ja ufam w łasce boskiej, że ci zaraza koło ciebie panująca nie zaszkodzi. Ty mię przepraszasz, że cały list o sobie tylko zapisałaś. Nie róbże ty mi nigdy takich przeprosin, bo kiedy ty mi o sobie piszesz, to jakbyś mi o mnie samym pisała, a ja rad wiem o tobie choć najmniejszą rzecz. Jeżeli się to sprawdzi, żebyś ty mogła zajechać teraz do Wiednia, to by to okrucieństwem było, ciebie znowu nazad sprowadzać na krótki czas do Warszawy jedynie na te wesele, bo mnie się zda, że kiedy panna Izabela tyle razy w domu u Macieczka (43) przemieszkiwała z guwernantką bez ciebie, toć ona i za mąż z jego ręki pójść może w Młochowie, choć ciebie nie będzie. Boć podobno Izabelkę i Manisię (44) ty odeślesz teraz do Warszawy lub Młochowa z Macieczkiem, gdy sama przejedziesz do Wiednia. Jeżeli ja się w moim rezonowaniu mylę, to proszę wybaczyć, bo jeżeli błądzę, to nie przez złą intencję. Bo ja mam nadzieję, że my już wszyscy tego lata zagrzejemy się tam, gdzie cieplej niż tu. W maju spodziewam się już, abym wiedział z pewnością. Gdyby zaś to nie miało być, w takim razie już by nie żal było dla ciebie zjechać na Święty Jan do Młochowa. Ale proszę pamiętać, że ja nigdy nie pozwalałem sobie rządzić koniecznie tobą i że ja nigdy się nie gniewam, kiedy ty czynisz co według swojej myśli, a nie według mojej. Moszyński (45) pojechał już przed kilką dniami do Petersburga, a Tyszkiewicz (46) dziś – a pan Adam (47) już dawniej z Zubowami pojechał. Twego brata księdza (48) ja będę czynił z tego, co będę miał tam, bo wątpię, żeby się inaczej co udało. Michasia (49) tu co dzień spodziewam, gdy stanie wtedy mu oddam Stasia list, któren list okazuje dobre serce i umysł zacny. Posłałem do Warszawy 30. dusiów dla ciebie przed tygodniem, albo Michaś albo Kic (50) tobie przetransportują te pieniądze, ale jak i kiedy tego nie wiem. Ja im prze [wyraz nieczytelny], a jeżeli i oni już wyjechali z Warszawy, to do Watsona, żeby on przemyślił sposób, jak ciebie ten sukursik ma dojść.
    Że mi tu nudno, że wzdycham do maja, to łatwo zgadniesz. Więc nad tym szerzyć się nie będę, bo smutków mamy dosyć każdy i trzeba nam się każdemu i każdej ustalać ile możności, mówiąc sobie, niech będzie wola twoja jako w niebie tak i na ziemi. A z resztą dobrze mówiąc. Trzymajmy się dawnych zwyczajów. Więc ściskam cię z duszy i z serca.

Nr 89
Grodno 14. martii 1795
Krótko piszę, bo mię ręka bardzo boli, bom upadł trafunkiem bardzo ciężko. Ale powtarzam, że cię kocham i nigdy cię nie opuszczę. Czy doszły ciebie 300. dusiów? Je t’embrasse bien tendrement SAR
Jeszcze nie wiem, kiedy się stąd wydobędę. Czynią mi nadzieję w maju, ale niezbyt pewnie. Napisz mi, w którym miejscu i w której [wyraz nieczytelny] mieszkasz w Wiedniu, żebym wiedział, gdzie adresować listy do ciebie. Właśnie teraz odbieram twój list de 27. februarii. Jam do ciebie pisał 8, 16 i 24 februarii i 4. marca, a 300. dusiów posłałem ci 16. februarii. Michaś z Kickim przesłanie tych dusiów układali jak najpewniej, ani rozumieli przez Dangla (51), który jakiegoś dłużnika miał niegdyś w Jarosławiu. Tak mnie ręka boli, że nie mogę więcej pisać. Kocham Manisię za to, że z tobą jedyna [wyraz nieczytelny] mi bardzo, a jedzie żeby tobie dobrze i nie nudno było. Jak znowu będzie trochę dusiów, to poślę dla ciebie i dla Stasia.

Nr 90
Z Grodna die 27. aprila 1795
Moja Grabulu kochana. Przez Zabiełłową (52), która tu stanęła 26. aprila odebrałem razem twoje dwa listy de 8. et 10. aprilis. Mnie się ten projekt bardzo podoba, żeby albo Kicki albo twój brat Kajetan (53) po twoje panienki pojechali do Wiednia i zawieźli je do Młochowa na wesele. To nowina nie lada, żeś ty była na święconym u księżny podkomorzyny (54). To jest cud wielkanocny, z którego ja się cieszę wielce i po chrześcijańsku i po ludzku. Kiedy nam Bóg da się zebrać wszystkim do kupy, niechże w tej naszej kupce przecie panuje zgoda i jedność.
    Być może, że owa dama in consequente wypaplała, co tobie powiedziano o 100. dukatach i portrecie. Ale darujmy jej to: il faut savoir aimer ses amis avec leurs petits defauts. A przecie ona nam w gruncie rzeczy dobrze życzy i miło jest z nią żyć.
Gdy już przyjdzie do tego, żeby moje rzeczy wynoszono z Warszawy, to ja nie zapomnę rozkazać, żeby i twoje obrazy i biuścik Olesin (55) z Łazienek przywieźli z memi rzeczami. Wszak i ja biuściku Olesinego mego nie zapomnę.
Ty mnie nigdy nie przepraszaj za to, że mnie, a nie Kisiowi dajesz komisa, bo on twój bliski, ale ja bliższy. A gdy tu o Kisiu mówią to prawda, że on mnie szczerze kocha, ale też ja jego.
Podlaskiej (56) serdecznie kłaniaj zawsze ode mnie. I ją ja liczę między tę kupkę, co to z nami ma dożyć. Księżnę marszałkową (57) ściśnij ode mnie i bardzo serdecznie.
Oraczewskiemu (58) powiedz, że mię jego list de 8. aprilis przeniknął tym miłym poczuciem, że tak estymowany i lubiany ode mnie człowiek, tak szczery i bezinteresowny dla mnie zachowuje afekt. A boć Bóg da, że ja i jemu jeszcze się przydam i Woynie (59), któremu chciej także powiedzieć, że mu dziękuję za list jego de 8. aprilis, a daleko bardziej jeszcze za te przywiązanie jego do mnie, które on dotkliwie wyraził, nie dawno pisząc do księcia Józefa, którego gdy obaczysz ściśnij go też ode mnie najmilej. Poczynam znowu mieć nadzieję, że ja tam do was trafię przed końcem tego roku. Niech ci Bóg da za słowa dobre. Kochaj ty mię, jak ja ciebie, ale takich rzeczy nigdy nie pisz, jak w tym liście ostatnim pisałaś, bo Pana Boga nie trzeba nigdy bratać z nami.

Nr 91
Z Grodna 28. junii 1795
Moja Grabulu. Dwa listy twoje de 9. et 13. junii odebrałem wczoraj razem. Bardzo mnie te twoje listy zabawiły. Stąd widzę szynki czerwone cabarusowe Gintowtowej (60) starszej. Winszuję garbatym krótkich talii. Przemyślam, ale podobno nie potrafię oswobodzić rodzeństwa od trzech bukietów codziennych, bo tam jakieś zaczarowanie musi być.
Kiedy się Wielhorski (61) już wrócił, to rozumiem, że się i odkocha od W. Michalinie (62) oddam list mamy, jak nie wróci, bo jeszcze za interessami biega gdzieś w Brzeskim. Ty mię prosisz, żebym nie zapomniał, że i Staś jest i będzie dobre dziecko. Bądź pewna, że jeżeli nie więcej, to przynajmniej równie z tobą o tym pamiętam. Dziękuję ci za przysłanie mi jego listów i władniem nie wierzył, że widzę z nich, że już i na koniu jeździł. Więc już i ów defekt jego uleczony być musi. Proszę panienki i Walusia najserdeczniej ode mnie pozdrowić.
Opisanie pięknej pozycji Brila potwierdził mi Chreptowicz (63), tylko w tym się z tobą nie zgadza, że ty mnij cenisz pozycyją Dama Casanovy, a on ją bardzo wychwala. Adorator, co się w aniołka przemienił wszystkich nas rozśmieszył. Bo ten kawałek czytałem kompanii naszej tutajszej zamkowej.
Jeżeli Bóg da pojechać ku słońcu (o czym jeszcze nic nie wiem), to będę się starał, ażebym i ja ten Bril zobaczył. Powinszuj niebodze Wojewodzicowej (64) polepszenia zdrowia synowskiego. Już też i W[ojewodzina] Podolska (65) przyjechała z wnuczętami. Tylko jeszcze Mniszchów (66) brak. Oddałem księciu Stanisławowi (67) listy siostry (68) i Wojewodziny. Proszę im obojgu i matce bardzo serdecznie kłaniać ode mnie. Dziś krótko piszę, bom bardzo zatrudniony, ale żadne zatrudnienie nigdy nie zatrze ani odmieni affektu najprzywiązańszego mego dla ciebie, moja Grabulu kochana.

Nr 92
À madame la comtesse Grabowska née comtesse Szydlowska
À Vienne dans la Oberbrenner Strasse dans la maison de monsieur François Gintowt

Grodno 18. julii 1795
Moja Grabulu. Odebrałem dziś właśnie twoje dwa listy de 1. et 4. julii. Rozumiałem i ja, że ów portrecik do Wenecyji pojedzie. Kiedy zaś tak, to musi być prawda, że Nassau (69) pojechał pogodzić się z żoną (70), z którą słyszę, że się był ostro powarcholił za to, że ona go łajała za to, że on miał intrygować króla pruskiego, aby szturm przypuścił do Warszawy, tak jak po tym przypuszczono do Pragi. Nie pamiętam dobrze, co tam było w tym liście do Sewerynowej (71), wszelako dobrze jest, że się podobał.
Może my tu usłyszemy tego Mandini (72), tymczasem śpiewał nam tu i na guitarze bardzo mile przygrywał Tonci (73) Włoch, którego książe Stanisław z sobą woził i który z nim pojechał onegdaj do Petersburga. Twój Kazio (74) i młodszy syn Chreptowicza(75), którzy go znali w Rzymie, także śpiewali i nam guitarą przygrywali. Cela à fait une soirée agréable. (…). Nadzieja w Bogu, że ta [wyraz nieczytelny] Stasia obróci jego talenta w dobrą stronę, wszak on z dobrego rodu…

Nr 97
Petersburg 10/2 novembre 1797
Ach, moja kochanko. Jakiż mię wstyd ogarnął właśnie, gdym się kładł w łóżko wczoraj, gdy mi Brunet (76) rzekł: vous avez oublié hier que c’etait la fête de m[ada]me la Generale. Nie mogę tego wyrazić, jak mię to przeraziło. Kilka razym się przebudził. Zawsze mię to kłuło, tym bardziej, żem sobie rozważał, z jaką grzecznością, z jaką przyjemnością w ten sam dzień twego święta byłaś u mnie z rana i pomagałaś do mego stroju. Moja kochanko, po milion razy ciebie przepraszam. Rączki twoje całuję. Daruj, daruj mi tę ujmę. Wszak nie serce zgrzeszyło, tylko pamięć, a pamięć nie o osobie, ale o dniu. Bo co osoba, to przysięgam najszczerzej i najuroczyściej, że mi jest w każdej godzinie dni moich przytomna i zawsze miła i droga.
Będę u ciebie i powtórzę ustnie te prawdy, które teraz moje pióro kreśli, a rączki twoje całując stokrotnie prosić będę, abyś wyrzekła te słowo daruję, którego mi istotnie trzeba dla uspokojenia duszy mojej, która prawdziwie tak jest zburzona, że nie należycie, ani sobie ani rozkazywać nie mogę teraz. Zawsze mi zostanie w oczach, żem tam uchybił, gdziebym najmniej chciał w życiu moim uchybić.
Jeszcze raz i sto razy przepraszam cię moja kochanko. Daruj, daruj temu, który cię prawdziwie i nieodmiennie kocha i lubi.
Racz przyjąć ten portret, do mienia którego nikt tyle prawa nie ma, jak ty sama.

 

Przypisy

 

(1) Prawdopodobnie chodzi o Paula Tremona (1734-1810), kucharza Stanisława Augusta. Tremo pełnił na dworze funkcję maître d'hôtel, do jego obowiązków należało ustalanie menu z królem, prowadzenie nadzoru nad kuchnią królewską i rozliczanie jej wydatków. Był autorem Botaniki kuchennej, dzieła o możliwości wykorzystania roślin w kuchni, do którego ilustracje miał wykonać geograf Charles de Perthées (zaginiona) i niewielkiej książki kucharskiej, która doczekała się dwóch wydań: D. i H. Dębscy, Kuchnia królewska, Wrocław 1991 oraz Kuchnia na sześć osób podług przepisu JP Tremona, pierwszego kuchmistrza Stanisława Augusta króla Polskiego, wyd. J. Kowecki i M. Kwiatkowski. Kucharzem królewskim był również starszy brat Paula, Jacques (ur. 1729).

(2) Franciszek Ryx, pierwszy kamerdyner Stanisława Augusta, szambelan królewski.

(3) Być może mowa o sławnym włoskim tenorze Giacomo Davidzie.

(4) Prawdopodobnie chodzi o siostrzenicę Elżbiety, Mariannę z Sobolewskich, córkę Macieja Leona Sobolewskiego, wojewody warszawskiego i Ewy z Szydłowskich, która była żoną ostatniego hetmana polnego litewskiego Józefa Zabiełły. Po śmierci Zabiełły (powieszonego w czasie insurekcji w 1794) poślubiła swego owdowiałego szwagra, Ludwika Szymona Gutakowskiego

(5) Stanisław Grabowski (1780-1845), syn Stanisława Augusta i Elżbiety Grabowskiej. Sekretarz Rady Stanu i Ministrów Księstwa Warszawskiego, minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Królestwa Polskiego.

(6) Prawdopodobnie chodzi o siostrę Elżbiety z Szydłowskich, Józefę (wg innych źródeł Teresę), zamężną za Onufrym Kickim (1750-1818), koniuszym wielkim koronnym i szambelanem Stanisława Augusta.

(7) W osiemnastowiecznej polszczyźnie wyraz ten posiadał odmienne znaczenie od dzisiejszego. Znaczył tyle, co „kochana” lub „droga”.

(8) Caterina Bonafini (1750-1826), sławna włoska sopranistka, debiutowała w Wenecji w 1765 r. Śpiewaczkę „równie dla rzadkiej urody, jak i najprzyjemniejszego głosu długo w Polsce wielbioną” gościł w 1776 r. wraz z sopranistą Campagnuccim w czasie ich przejazdu do Petersburga warszawski Teatr Narodowy. Po powrocie z Rosji w 1782 r. Bonafini jeszcze kilkakrotnie wystepowała w Warszawie. Zakończyła karierę w 1785 r.

(9) Osoba nie zidentyfikowana.

(10) Barbara z Zembrzuskich (ur. ok. 1740), żona kasztelana wyszogrodzkiego Ignacego Zielińskiego.

(11) Ludwika z Kurnatowskich (1760-1795), pierwsza żona Kazimierza Grabowskiego (od 1790).

(12) Augustyn Gorzeński (1742-1816), szambelan Stanisława Augusta, generał lejtnant wojsk koronnych, współzałożyciel Towarzystwa Przyjaciół Konstytucji 3 Maja; później senator Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego.

(13) Ignacy Franciszek Przebendowski (ok. 1730-1791), wojewoda pomorski w l. 1772-1779, marszałek Rady Nieustającej 1786, członek Komisji Edukacji Narodowej.

(14) Jan Kazimierz Stecki, starosta owrucki, chorąży koronny 1790-1791.

(15) Osoba nie zidentyfikowana.

(16) Franciszek Ksawery Grocholski (1730-1792), miecznik koronny 1775-1792, konsyliarz Rady Nieustającej, poseł na Sejm Wielki.

(17) Adam Jakub Szydłowski (ur. ok. 1750), brat Elżbiety, starosta mielnicki od 1775, poseł mielnicki na Sejm Czteroletni w tzw. drugim składzie; marszałek ziemi mielnickiej w konfederacji targowickiej; poseł ziemi mielnickiej na sejm grodzieński 1793, konsyliarz Rady Nieustającej.

(18) Tommaso Antici (1731-1808), markiz, od 1766 poseł, a od 1768 minister pełnomocny króla i Rzeczypospolitej w Rzymie; kardynał od 1789.

(19) Na przełomie października i listopada 1792 r. Stanisław Grabowski wyjechał do Włoch w celu dopełnienia swego wykształcenia. Jego podróż nawiązywała do tradycyjnego modelu „Grand Tour”. Opiekunem chłopca został dawny sekretarz królewski Walenty Faustyn Sobolewski oraz wychowawca, pijar ks. Madaliński – być może Kajetan, nauczyciel w szkole pijarów w Warszawie. Pierwszym etapem podróży był pobyt w Neapolu związany z zabiegami o uzyskanie komandorii maltańskiej dla Grabowskiego. Około połowy lutego 1793 r. Grabowski przybył do Rzymu. Plan naucznia opracowany został zgodnie ze wskazówkami króla. Obejmował lekcje łaciny, włoskiego, francuskiego, rysunku, a także podstawy mitologii, historii oraz geografii świata antycznego. Pobyt Gran=bowskiego we Włoszech zakończył się w 1796 r.
(20) Anna Karolina Dorota Biron (1761-1821), córka Jana Fryderyka hrabiego von Medem, od 1779 trzecia żona Piotra Birona, księcia kurlandzkiego panującego w latach 1769-1795.

(21) Osoba nie zidentyfikowana.

(22) Osoba nie zidentyfikowana.

(23) Antoni Dziekoński (zm. 1812), szambelan Stanisława Augusta, rotmistrz kawalerii narodowej, w latach 1785-1791 podskarbi nadworny litewski, członek Rady Nieustającej.

(24) Onufry Kicki (1750-1818), koniuszy wielki koronny, szwagier Elżbiety Grabowskiej. Marszałek dworu królewskiego w okresie 1794-1795, następnie plenipotent i likwidator interesów królewskich. Po śmierci Stanisława Augusta pełnił funkcję kuratora królewskiej masy spadkowej.

(25) Osoba nie zidentyfikowana.

(26) Pius Kiciński (1752-1828), szef Gabinetu Stanisława Augusta, kasztelan połaniecki, poseł na sejmy.

(27) Antonina Petronela z Rzewuskich, żona kanclerza wielkiego koronnego Jacka Małachowskiego.

(28) Marianna z Sobolewskich (ok. 1766 – 1843), córka Macieja Leona, wojewody warszawskiego i Ewy z Szydłowskich, siostrzenica Elzbiety Grabowskiej, od 1784 żona Józefa Zabiełły, łowczego wielkiego litewskiego, od 1793 ostatniego hetmana polnego litewskiego. Po śmierci Zabiełły (powieszonego w czasie insurekcji w 1794) poślubiła swego owdowiałego szwagra, Ludwika Szymona Gutakowskiego.

(29) Teresa z Sobolewskich (ok. 1770-1790), córka Macieja Leona, wojewody warszawskiego i Ewy z Szydłowskich, siostrzenica Elżbiety Grabowskiej, 1787 pierwsza żona Ludwika Szymona Gutakowskiego, szambelana królewskiego, konsyliarza Rady Nieustającej, posła na sejmy.

(30) Ludwika z Wielopolskich, 1784 żona Eliasza Wodzickiego, starosty generalnego krakowskiego w latach 1783-1800.

(31) Hrabia Elisz (Ilia) Bezborodko.

(32) Nikołaj Wasiljewicz Repnin (1734-1801), ambasador rosyjski w Warszawie w l. 1763-1769, odwołany w trakcie konfederacji barskiej. Po ostatnim rozbiorze generał-gubernator ziem litewskich wcielonych do Rosji.

(33) Józefa z Szydłowskich Kicka, siostra Elżbiety, zamężna za Onufrym Kickim, zob. przyp. 22.

(34) Gaetano Ghigiotti (1728-1796), ksiądz, w Polsce od 1760, sekretarz nuncjatury warszawskiej, od 1764 sekretarz i szef kancelarii włoskiej w Gabinecie Stanisława Augusta oraz w l. 1776-1788 sekretarz do spraw włoskich w departamencie Interesów Cudzoziemskich Rady Nieustającej.

(35) Lorenzo Litta, ostatni nuncjusz papieski w Rzeczypospolitej, akredytowany w 1794 r., później nuncjusz papieski w Petersburgu.

(36) Dusiów – zdrobniale: dukatów.

(37) Michał Grabowski (1773-1812), syn Elżbiety Grabowskiej i króla Stanisława Augusta, generał Wielkiej Armii, dowodził II brygadą 8 dywizji w drugiej kampanii polskiej Napoleona. Zginął w czasie szturmu Smoleńska w 1812.

(38) Jan Robert Watson, rachmistrz i generalny kontroler Izby Obrachunkowej w Warszawie.

(39) Izabela z Grabowskich Sobolewska, żona Walentego Faustyna, którego poślubiła w Warszawie1 X 1795.

(40) Ksiądz Kajetan (?) Małachowski, preceptor Stanisława Grabowskiego.

(41) Bracia Płaton (1767-1822) i Walerian (1771-1804) Zubowowie. Płaton zasłynął jako ostatni faworyt Katarzyny II, generał artylerii od 1793, członek rosyjskiej Rady Państwa w 1801. Walerian w randze generał-majora walczył przeciwko insurekcji kościuszkowskiej, dyrektor 2. korpusu kadeckiego od 1800.

(42) Walenty Sobolewski był siostrzeńcem Elżbiety Grabowskiej. W związku z jego planowanym małżeństwem z kuzynką Izabelą Grabowską, konieczne było uzyskanie papieskiej dyspensy.

(43) Maciej Leon Sobolewski (1724-1804), wojewoda warszawski, teść Izabeli z Grabowskich.

(44) Marianna z Sobolewskich Zabiełłowa, córka Macieja Leona Sobolewskiego, szwagierka Izabeli z Grabowskich Sobolewskiej, zob. przyp. 28.

(45) Fryderyk Józef Moszyński (1738-1817) marszałek wielki koronny 1793-1795.

(46) Ludwik Tyszkiewicz (zm. 1808), hetman polny litewski; podskarbi wielki litewski w latach 1791-1793, marszałek wielki litewski w 1793; rosyjski rzeczywisty tajny radca, żonaty z bratanicą Stanisława Augusta Konstancją, córką ks. Kazimierza Poniatowskiego.

(47) Adam Szydłowski, zob. przyp. 17.

(48) Antoni Szydłowski, opat komendatoryjny płocki, kanonik metropolitalny gnieźnieński, prepozyt kolegiaty kurzelowskiej.

(49) Michał Grabowski, zob. przyp. 37.

(50) Onufry Kicki, zob. przyp. 24.

(51) Tomasz Michał Dangel, właściciel warszawskiej fabryki powozów.

(52) Marianna z Sobolewskich, zob. przyp. 28.

(53) Kajetan Szydłowski, wojewodzic płocki, syn Teodora.

(54) Apolonia z Ustrzyckich Poniatowska (1736-1813), 1751 żona najstarszego brata królewskiego Kazimierza Poniatowskiego.

(55) Chodzi o popiersie Aleksandry z Grabowskich Krasickiej dłuta Domenica Cardellego (zaginione). Niektórzy badacze przyjmują, że Aleksandra (1771-1789) była córką Elżbiety i gen. Jana Jerzego Grabowskiego, jednakże bardziej prawdopodobne jest, że ojcem Krasickiej był Stanisław August. W 1787 poślubiła Franciszka Salezego Krasickiego, szambelana królewskiego. Zmarła nagle na skutek udaru w 1789.

(56) Marianna z Ledóchowskich (1752-1826), ok. 1780 żona wojewody podlaskiego Tomasza Waleriana Aleksandrowicza (ok. 1732-1794), dama orderu Krzyża Gwiaździstego.

(57) Izabela Elżbieta z Czartoryskich (1736-1816), 1753 żona Stanisława Lubomirskiego marszałka wielkiego koronnego.

(58) Feliks Oraczewski (1739-1799), poseł polski w Paryżu, rektor krakowskiej Szkoły Głównej w latach 1786-1790.

(59) Franciszek Ksawery Woyna (1750-1813), adiutant króla, generał lejtnant wojsk koronnych, konsyliarz Rady Nieustającej, członek Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji, dramatopisarz.

(60) Żona Franciszka Gintowta.
(61) Michał Wielhorski (1755-1805), generał lejtnant wojsk litewskich, uczestnik wojny polsko-rosyjskiej 1792 r. i powstania kościuszkowskiego; nagrodzony orderem Virtuti Militari; przyjaciel księcia Józefa Poniatowskiego.

(62) Prawdopodobnie mowa o córce Michała Wielhorskiego i jego pierwszej żony Celiny z Przeuskich.

(63) Joachim Litawor Chreptowicz (1729-1812), w latach 1773-1793 podkanclerzy, a od 1793 kanclerz litewski, współzałożyciel Towarzystwa Przyjaciół Konstytucji 3 Maja.

(64) Prawdopodobnie Ludwika z Kurnatowskich, żona Kazimierza Grabowskiego, synowa Elżbiety.

(65) Ludwika Maria z Poniatowskich Zamoyska (1728-1798), starsza z dwóch sióstr Stanisława Augusta, od 1745 żona Jana Jakuba Zamoyskiego, wojewody podolskiego.

(66) Mniszchowie: Michał Jerzy (1748-1806), twórca projektu Musaeum Polonicum w 1775, marszałek wielki koronny w latach 1785-1792, i jego druga żona (od 1781) Urszula Maria Anna z Zamoyskich (1757-1816), siostrzenica Stanisława Augusta.

(67) Stanisław Poniatowski (1754-1833), podskarbi wielki litewski, syn Kazimierza Poniatowskiego i Apolonii z Ustrzyckich, bratanek Stanisława Augusta, osiedlony na stałe we Włoszech po 1797.


(68) Konstancja z Poniatowskich Tyszkiewiczowa (1759-1830), od 1775 żona Ludwika Tyszkiewicza, zob. przyp. 46.

(69) Karl Heinrich von Nassau-Siegen (1745-1808), w wojskowej służbie francuskiej i hiszpańskiej, od ok. 1789-1794 admirał rosyjski.

(70) Karolina z Gozdzkich, primo voto Sanguszkowa, od 1780 żona księcia de Nassau-Siegen.

(71) Anna Teofila z Sapiehów Potocka, córka Aleksandra Michała i Magdaleny Lubomirskiej; od 1774 żona Hieronima Janusza Sanguszki, z którym rozwiedziona 1776, później żona Seweryna Antoniego Potockiego.

(72) Osoba nie zidentyfikowana.

(73) Osoba nie zidentyfikowana.

(74) Kazimierz Grabowski, syn Elżbiety i Stanisława Augusta.

(75) Ireneusz Chreptowicz (1775-1850), najmłodszy syn Joachima Litawora i Konstancji z Przeździeckich.

(76) Louis Brunet, kamerdyner królewski. Kierował Garderobą Stanisława Augusta.

 

 


Dodaj swój komentarz:

Podpis:




Komentarz (max 240 znaków): 


 


Wygeneruj nowy kod